Wiadomości

14 września, 2020

Są zarzuty dla 37-letniego mężczyzny zamieszanego w sprawę zaginięcia 14-latki z Bielska Podlaskiego

Kajdanki leżą na stole fot. Katarzyna Cichoń
Na trzy miesiące trafił do aresztu 37-latek zatrzymany w związku z ucieczką z domu 14-latki z Bielska Podlaskiego. Mężczyzna odpowie m.in. za to, że nawiązał przez internet kontakt z małoletnią, i podstępem chciał doprowadzić do spotkania, by wykorzystać ją seksualnie. 37-latek usłyszał też zarzut narażenia zdrowia, a nawet życia dziewczyny poprzez ukrywanie jej w ruinach budynku.

 

Roksana została odnaleziona po pięciu dniach poszukiwań. Przebywała w pustostanie w lesie, w województwie dolnośląskim. Cała i zdrowa trafiła pod opiekę rodziny.

Jak ustalili śledczy, 14-latka planowała ucieczkę z domu, a kompana podróży szukała w internecie. Na wpis w internecie odpowiedział 37-latek, który podał się za rówieśniczkę dziewczyny uprzedzając, że z dworca odbierze ją starszy kolega.

Zatrzymany mężczyzna (mieszkaniec okolic Bolesławca) przyznał się do nawiązania kontaktu z małoletnią, ale twierdzi, że nie chciał jej wykorzystać. Nie potrafi jednak wytłumaczyć, dlaczego przez kilka dni ukrywał ją w lesie. (mt/mc)

× W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych.
Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej.
Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności
Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję Politykę prywatności i wykorzystania plików cookies w serwisie.