Białystok ma zatwierdzony budżet na 2020 roku. Radni przegłosowali dokument.
W przyszłym roku dochody miasta wyniosą prawie 2,200 mld zł, a deficyt 172 mln zł. Prezydent Białegostoku uwzględnił w budżecie w całości 13 poprawek Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej. Dotyczyły one m.in. zwiększenia finansowania działań sportowych w mieście, budowy kładki na Białce między Jurowiecką i Włókienniczą, czy opracowania dokumentacji na budowę ul. Przejazd. Z kolei poprawki zgłoszone przez radnych Prawa i Sprawiedliwości nie zostały wpisane w przyszłoroczne finanse.
– Ten budżet tak naprawdę jest „napompowany”. Dlatego, że jego znaczną część stanowi 500+ i to są pieniądze, które po prostu przepływają przez nasza kasę. Ogólnie kwoty zapisane w budżecie są przejadane na rzecz przyszłych pokoleń. Poza podwyżkami, będziemy starali się, żeby tak na co dzień mieszkańcy nie odczuwali tych trudności – mówił prezydent miasta Tadeusz Truskolaski.
Przeciwko projektowi budżetu byli radni Prawa i Sprawiedliwości. Piotr Jankowski uważa, że Białystok od kilku lat mocno się zadłuża, a efekty tego odczujemy chociażby w przyszłym roku.
– Rok 2020 będzie przykładem, że zostały przeszacowane wydatki, nie tylko organizacyjne miasta, ale też inwestycyjne. Po prostu pieniędzy będzie brakowało w każdej sferze. Nie głosowałem za tym budżetem, ponieważ nie chcę brać odpowiedzialności za to zadłużenie, której dalej będzie rosło – dodawał Jankowski.
Za przyjęciem budżetu było 16 radnych, a przeciw 12. (ea/mc)