Białostoccy radni spotkają się na nadzwyczajnej sesji. Odbędzie się ona w najbliższy poniedziałek (30.03) na wniosek prezydenta miasta Tadeusza Truskolaskiego.
Radni zajmą się kilkoma tematami, które nie mogą czekać, m.in. finansową pomocą dla białostockiej policji. Ma ona otrzymać 200 tys. złotych na dodatkowe patrole i na zakup paliwa do radiowozów.
Obrady nie będą odbywały się w tradycyjnym miejscu, czyli w sali Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego przy ul. Mickiewicza, a w Centrum Kongresowym Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania przy ul. Ciepłej w Białymstoku. Sala jest na 450 osób; radni będą więc mogli usiąść dalej od siebie. Dodatkowo będą obradować w jednorazowych maseczkach i rękawiczkach ochronnych. Piloty do głosowania zostaną natomiast zdezynfekowane, a sala przed obradami zostanie poddana ozonowaniu.
Okazuje się, że sesja musi się odbyć z udziałem publiczności. Na wyłączenie jej z obrad nie zgodził się wojewoda podlaski.
– To jest moim zdaniem kuriozalna sprawa, dlatego że ten udział publiczności może odbyć się poprzez media. Każda sesja jest bowiem transmitowana w internecie. Tu jest powiedziałbym brak zrozumienia i twarde respektowanie przepisów – komentuje prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.
W obradach będzie mogło wziąć udział 45 osób. Tyle bowiem bezpiecznych miejsc wyznaczono na sali. Po przekroczeniu tej liczby, kolejne osoby nie będą wpuszczane. (mt/mc)