SŁUCHAJ ONLINE

Wiadomości

Grudzień 29, 2021

Filmowa końcówka roku. Kina zapraszają na Sylwestra

Kamera z taśmą filmową - malowidło na ścianie kina Forum fot. Małgorzata Turecka
Sylwester w kinie? Z propozycją wychodzi zarówno sieć kin Helios, jak i białostockie Kino Forum.

 

Sieciówka, poza filmami z repertuaru, 31 grudnia zaproponuje widzom dwa zestawy filmowe. W pierwszym mamy najnowsze dzieło Pedro Almodóvara – „Matki równoległe” z Penélope Cruz w roli głównej oraz amerykański komediodramat „Licorice Pizza” z udziałem m.in. Bradley’a Coopera. Początek o 21.30.

– Gwarantujemy, że nie zabraknie wspaniałych emocji, zabawy i dobrego smaku. W dodatku, to wszystko w niepowtarzalnej kinowej atmosferze – zapewniają organizatorzy.

W drugim zestawie znalazły się polskie filmy komediowe – „Szczęścia chodzą parami” oraz „Koniec świata czyli Kogel Mogel 4”. Początek o 21.45.

– Będzie energicznie, chwilami romantycznie, ale przede wszystkim bardzo zabawnie. Wszystko to oczywiście w niepowtarzalnej kinowej atmosferze – dodają organizatorzy.

 

Kino Forum w ostatni dzień 2021 roku zaprasza zaś na trzy filmy, które można będzie zobaczyć premierowo lub przedpremierowo. To „Lamb”, „Najgorszy człowiek na świecie” oraz „C’mon C’mon”.

– W programie naszego Sylwestra: najoryginalniejszy film 2021 roku – dzikie dziecko horroru i mrocznej baśni, czyli islandzki „Lamb” z Noomi Rapace w roli głównej, figlarna i nieprzewidywalna norweska komedia romantyczna „Najgorszy człowiek na świecie” z nagrodzoną Złotą Palmą w Cannes Renate Reinsve oraz kameralny, pełen ciepła i czułości „C’mon C’mon” z Joaquinem Phoenixem, zdobywcą Oscara za rolę w „Jokerze”! – informują organizatorzy wydarzenia.

 

godz. 14:45 – LAMB / premiera
Islandia, Polska, Szwecja 2021, 106′
reż. Valdimar Jóhannsson
obsada: Noomi Rapace, Hilmir Snar Gu?nason, Björn Hlynur Haraldsson

Najoryginalniejszy film roku to dzikie dziecko horroru i mrocznej baśni, urodzone w krainie, w której nie sposób odróżnić dnia od nocy, dobra od zła, a człowieka od zwierzęcia. Film zdobył w tym roku Europejską Nagrodę Filmową w kategorii “Najlepsze europejskie efekty specjalne”!

Oniryczny, a przy tym serwujący co chwilę gwałtowne pobudki islandzki „Lamb” to kolejny po „Midsommar. W biały dzień”, „Dziedzictwie. Hereditary” czy „The Lighthouse” przebój firmowany przez amerykańskie studio A24, specjalizujące się w kinie gatunkowym w mocno odświeżonej wersji. Choć jednym kopytkiem tkwi w ludowych wierzeniach, ten wywołujący dreszcze film opowiada na wskroś współczesną historię o ciemnej stronie macierzyństwa, żałobie i dzikości, która drzemie w nawet najspokojniejszych sercach.
Akcja „Lamb” rozgrywa się na osamotnionej owczej farmie, którą prowadzi milcząca para, María i Ingvar. Ich spokojne, wypełnione pracą życie odmieni się, gdy w zagrodzie przyjdzie na świat niezwykła istota. Pod wpływem niesamowitych zdarzeń owce przestaną milczeć, zaś w ludziach obudzi się zwierzęcy instynkt. W półmroku białych nocy, pośród surowych, nasiąkniętych mgłą wzgórz zatrze się granica pomiędzy cywilizowanym a dzikim. Wraz z tajemniczym stworzeniem narodzi się pytanie o to, czyją matką tak naprawdę jest natura?

Debiut Valdimara Jóhannssona, który otrzymał nagrodę za oryginalność w canneńskiej sekcji Un Certain Regard, wiele zawdzięcza scenariuszowi. Jego współtwórcą jest Sjón, jedna z najciekawszych postaci islandzkiej sceny artystycznej: poeta, pisarz i muzyk, autor tekstów dla Björk (nominowany do Oscara za piosenkę do „Tańcząc w ciemnościach”) oraz współautor scenariusza do nowego filmu Roberta Eggersa „The Northman”. Imponująca jest również obsada: główną rolę zagrała Noomi Rapace („Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”, „Prometeusz”, „Tożsamość zdrajcy”), Szwedka, która spędziła dzieciństwo na Islandii. Rola Maríi – kobiety przechodzącej głęboką transformację – należy do najlepszych w jej dorobku.

 

godz. 17:00 – NAJGORSZY CZŁOWIEK NA ŚWIECIE / pokaz przedpremierowy
Norwegia 2021, 121′
reż. Joachim Trier
obsada: Renate Reinsve, Anders Danielsen, Herbert Nordrum

Figlarna, zabawna i nieprzewidywalna jak sama miłość komedia romantyczna Joachima Triera to najlepszy film mijającego roku według magazynu “Vanity Fair” i jeden z najlepszych filmów roku w zestawieniach takich redakcji jak “Time”, “IndieWire”, “Variety”, “The Guardian” oraz “Sight and Sound”. Prawdziwym olśnieniem tego sezonu jest gwiazda filmu, Renate Reinsve, której rolę wymienia się obok występów Lady Gagi, Kristen Stewart i Olivii Colman jako jedną z najlepszych kreacji, jakie widzieliśmy w 2021 roku w kinach. Aktorka została uznana najlepszą aktorką i za swoją rolę otrzymała Złotą Palmę na festiwalu w Cannes!

Julie wkrótce kończy trzydzieści lat i jest pełna życiowej energii, ale ma też pełno życiowych rozterek. Jest szczęśliwa z Akselem, utalentowanym i odnoszącym sukcesy zawodowe rysownikiem, ale ich spojrzenie na wspólną przyszłość nieco się różni. Kiedy na przypadkowej imprezie Julie poznaje Eivinda i spędza z nim całą noc, zaczyna zastanawiać się, czy ten młodszy od niej, pewny siebie i odrobinę szalony chłopak nie jest właśnie tym, czego potrzebuje w życiu.?

Ten błyskotliwy, seksowny i pełen energii film zachwycił krytyków, uzyskując 100% (!) pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. „Najgorszy człowiek na świecie” to także norweski kandydat do Oscara w kategorii Najlepszy Film Międzynarodowy.

 

godz. 19:30 – C’MON C’MON / pokaz przedpremierowy
USA 2021, 108′
reż. Mike Mills
obsada: Joaquin Phoenix, Woody Norman, Gaby Hoffmann, Scoot McNairy

Wielki powrót Mike’a Millsa, twórcy niezapomnianych „Debiutantów”, a także spektakularny powrót na ekrany Joaquina Phoenixa, który w „C’mon C’mon” zagrał swoją pierwszą od czasów „Jokera” rolę, zaskakując i całkowicie redefiniując swój wizerunek! Jego bohater – Johnny, dziennikarz radiowy – uczy się uważnie słuchać, budować trwałe więzi, naprawiać błędy przeszłości i… przytulać.

Kameralny, przepełniony czułością czarno-biały film Millsa buduje mosty pomiędzy pokoleniami, dodaje otuchy i przykleja plastry na nasze najdotkliwsze rany. Phoenix wciela się w nowojorskiego singla, uroczego, ciepłego dziennikarza, który przemierza Amerykę z mikrofonem, pytając dzieciaki i młodzież o ich życie, marzenia, supermoce i plany na przyszłość. Po drodze odwiedza mieszkającą w Los Angeles siostrę, z którą nie rozmawiał od lat, a która teraz potrzebuje jego pomocy. Żeby wesprzeć ją w opiece nad dziewięcioletnim synkiem, Johnny zabiera go do Nowego Jorku. Wspólna podróż okaże się lekcją cierpliwości, odpowiedzialności i zwyczajnie: dorosłości, której dziennikarz dotąd unikał. Pozwoli mu także zrozumieć, że prawdziwe supermoce to te, którymi władają matki.

Kreujący główne role Phoenix, Hoffman i Norman tworzą na ekranie fenomenalne, bezbłędnie zgrane trio, a zachwycający naturalnością Woody Norman to zjawisko, jakiego w kinie nie było od lat. Mówi się nawet o Oscarze dla debiutującego w „C’mon C’mon” chłopca. Poruszający film Mike’a Millsa zasłużył zresztą na więcej nominacji. Jest bowiem najlepszą możliwą odpowiedzią na niepokój i niepewność naszych czasów. Uważny, ciepły, skupiony wokół najważniejszych relacji.

„C’mon C’mon” działa terapeutycznie: uczy wzajemnej troski, okazywania emocji, zszywania naderwanych więzi. Dowodzi też, że najmłodsze pokolenie, które tak chętnie oskarżamy o egoizm, ma nam do zaoferowania o wiele więcej, niż sądzimy. Wystarczy tylko tych dzieciaków uważnie posłuchać. To one są przyszłością.

Film zdobył Złotą Żabę (dla Najlepszego operatora Robbiego Ryans) oraz Nagrodę Publiczności na Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Plus Camerimage 2021.

 


× W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych.
Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej.
Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności
Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję Politykę prywatności i wykorzystania plików cookies w serwisie.