Marcin Stefanowicz fot. Paweł Cybulski
Jak połączyć pasję do muzyki z wykształceniem technicznym? Czy studia mają sens, gdy już rozwijasz swoją karierę zawodową? Na te pytania odpowiada Marcin Stefanowicz – gość audycji „Drogi Kariery”, absolwent Politechniki Białostockiej, DJ, prezenter muzyczny i podcaster.
Posłuchaj rozmowy tutaj:
Studia po latach przerwy – świadoma decyzja
Historia Marcina Stefanowicza pokazuje, że na studia nigdy nie jest za późno. Po ukończeniu technikum nie zdecydował się od razu na naukę na uczelni.
– Skupiłem się na pracy i rozwijaniu swojej pasji. Studia odłożyłem na później – wspomina.
Po siedmiu latach wrócił jednak na uczelnię. Jak podkreśla, pandemia COVID-19 uświadomiła mu, jak ważne jest posiadanie alternatywnej ścieżki zawodowej.
– Nie chciałem stawiać wszystkiego na jedną kartę. Studia dają bezpieczeństwo i otwierają dodatkowe możliwości – dodaje.
Logistyka na Politechnice Białostockiej – wybór z rozsądku
Marcin Stefanowicz ukończył logistykę na Wydziale Inżynierii Zarządzania. Choć początkowo nie był pewien wyboru kierunku, szybko okazało się, że to dobra decyzja.
– Wybrałem kierunek, który był dla mnie ciekawy i praktyczny. Mogłem skupić się na rzeczach, które mnie interesowały – podkreśla.
Wcześniej próbował studiować na innym wydziale, jednak to właśnie logistyka okazała się bardziej dopasowana do jego potrzeb i stylu życia.
DJ i logistyka – czy to ma coś wspólnego?
Choć praca DJ-a wydaje się odległa od logistyki, absolwent Politechniki Białostockiej widzi wiele punktów wspólnych.
– Każdy wyjazd trzeba zaplanować: czas, transport, sprzęt. To wszystko jest logistyka – tłumaczy.
Umiejętności zdobyte na studiach pomagają mu w:
-
planowaniu tras i harmonogramów,
-
organizacji pracy,
-
zarządzaniu czasem,
-
podejmowaniu decyzji w dynamicznych sytuacjach.
Jak zaznacza, wiedza zdobyta na uczelni przydaje się nie tylko zawodowo, ale również w codziennym życiu.
Czy warto było studiować?
Zapytany o to, czy ponownie wybrałby studia na Politechnice Białostockiej, odpowiada bez wahania:
– Zdecydowanie tak. To był świetny czas, poznałem wspaniałych ludzi i zdobyłem cenne doświadczenia.
Podkreśla także dużą rolę wykładowców, którzy – jego zdaniem – wykazywali się zrozumieniem wobec studentów łączących naukę z pracą.
(pc)


