Andrzej Błoński
fot. Paweł Cybulski
Drogi kariery to program, w którym spotykamy się z absolwentami Politechniki Białostockiej, by porozmawiać o ich ścieżkach zawodowych, pasjach i pomysłach na życie po studiach. W jednym z odcinków gościem był Andrzej Błoński, absolwent Wydziału Architektury, który z powodzeniem łączy kreatywność z przedsiębiorczością jako właściciel sklepu z wyposażeniem wnętrz. Rozmowa skupiła się na tym, jak pasja do projektowania może przerodzić się w biznes oraz jak odnaleźć swoją drogę w świecie architektury i designu.
Posłuchaj rozmowy z Andrzejem Błońskim tutaj:
Studia pełne pasji i kreatywności
Andrzej wspomina czas studiów jako niezwykle inspirujący. „Czas studiów był bardzo piękny. Politechnika Białostocka to uczelnia nietypowa, pełna ludzi z pasją i kreatywnością. Każdy wnosił coś wyjątkowego, a całość tworzyła niesamowitą atmosferę.”
Jako student architektury i urbanistyki, Andrzej chłonął wiedzę z różnych dziedzin – od historii sztuki po projektowanie wnętrz i architekturę użyteczności publicznej. Szeroki wachlarz tematów pozwolił mu zrozumieć różnorodne aspekty projektowania przestrzeni.
Początek pasji do architektury
Decyzja o wyborze architektury nie była przypadkowa. Wspomnienie z czasów szkoły podstawowej, kiedy podczas kontuzji zaczął rysować ilustracje z komiksów, zainspirowało go do rozwijania talentu. Wpływ miała również mama, która uczyła się w Technikum Budowlanym – jej zeszyty z rysunkami elewacji starych obiektów zrobiły na nim ogromne wrażenie.
– Już wtedy wiedziałem, że architektura to coś, czym chciałbym się zajmować w przyszłości – mówi Andrzej.
Pierwsze kroki po studiach: wizualizacje i projektowanie 3D
Po ukończeniu studiów Andrzej rozpoczął pracę nad wizualizacjami architektonicznymi. Pasjonowało go tworzenie przestrzeni w 3D, modelowanie budynków oraz animacje. Był samoukiem, co pozwoliło mu zdobyć doświadczenie w wirtualnej prezentacji projektów i wnętrz.
– Zaczynałem od zleceń na wizualizacje obiektów architektonicznych i wnętrz. Temat przestrzeni 3D bardzo mnie wciągnął – wspomina.
Narodziny własnego biznesu: sklep z wyposażeniem wnętrz
Pomysł na sklep z wyposażeniem wnętrz pojawił się, gdy Andrzej projektował wnętrza i zauważył brak lokalnych miejsc z inspirującymi, wyszukanymi materiałami. Chciał stworzyć przestrzeń, w której zarówno projektanci, jak i pasjonaci designu mogliby czerpać inspiracje.
Największym wyzwaniem było przejście od kreatywności do handlu. „Obawiałem się, że ludzie będą mnie postrzegać tylko jako handlowca. Jednak z czasem udało mi się pokazać, że jestem architektem i doradzam klientom w sposób profesjonalny” – podkreśla Andrzej.
Łączenie biznesu z pasją
Właściciel sklepu zauważa, że pasja do architektury i designu idealnie łączy się z prowadzeniem biznesu. Doradzając klientom, może proponować najlepsze rozwiązania i jednocześnie zachować kreatywną wolność.
– Często klienci przychodzą z pomysłami, a ja podpowiadam, jak można je ulepszyć. To daje ogromną satysfakcję – mówi Andrzej.
Satysfakcja z pracy i rada dla młodych architektów
Największą nagrodą w pracy jest dla niego zaufanie klientów oraz możliwość obcowania z ciekawymi materiałami, które upiększają życie innych ludzi.
(pc)


