Afimico Pululu w dynamicznej akcji przeciwko KuPS Kuopio. To jego gol w 51. minucie dał Jagiellonii zwycięstwo i awans do fazy pucharowej. Fot. jagiellonia.pl
Jagiellonia Białystok melduje się w fazie pucharowej Ligi Konferencji Europy. Żółto-Czerwoni pokonali na własnym stadionie fiński KuPS Kuopio 1:0, zapewniając sobie awans już po czwartej kolejce fazy grupowej. To jedno z najważniejszych zwycięstw białostockiego klubu w europejskich pucharach.
Od pierwszych minut Jagiellonia narzuciła własne tempo gry. Szybkie akcje, agresywny pressing i liczne strzały miały przynieść premierowego gola już w pierwszej połowie, ale brakowało dokładności w ostatnich podaniach.
Po zmianie stron białostoczanie dopięli swego. W 51. minucie, po rzucie rożnym, piłka trafiła pod nogi Afimico Pululu, który z bliska skierował ją do siatki. Stadion oszalał, a Jagiellonia objęła prowadzenie, którego nie oddała już do końca meczu.
Nerwówka w końcówce
Po zdobyciu bramki żółto-czerwoni zbyt głęboko cofnęli się pod własne pole karne, co pozwoliło Finom stworzyć kilka groźnych sytuacji. W doliczonym czasie gry piłka po strzale Piotra Parzyszka odbiła się od obrońcy KuPS i minimalnie minęła bramkę Sławomira Abramowicza.
Mimo nerwów w końcówce zespół Adriana Siemieńca dowiózł prowadzenie i dopisał do tabeli kolejne trzy punkty.
Trener Siemieniec: Po trzech tygodniach przerwy zespół odpowiedział świetnie
Po meczu trener Jagiellonii podkreślał charakter drużyny:
– Po trzech tygodniach bez oficjalnego meczu ważne było to, jak zareagujemy. Zespół odpowiedział bardzo dobrze – mówił .
Szkoleniowiec zwrócił też uwagę na jakość gry w kluczowych momentach spotkania:
– Mieliśmy dziś dużo sytuacji i cieszy mnie, jak konsekwentnie do nich dochodziliśmy – dodał.
Jagiellonia pewna awansu
Białostoczanie mają już 8 punktów i są pewni gry w wiosennej fazie pucharowej Ligi Konferencji Europy. To jeden z największych sukcesów w historii klubu.
Teraz Jagiellonia wraca do ligowej rywalizacji. W niedzielę zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.
(red.)


