Dziwna Wiosna odpala najgłośniejszy numer w swojej karierze, krakowski Cinemon po rozmowie z Jackiem Whitem postanowił odpowiedzieć… prog‑rockową suitą w pięć minut, a młodziutki McKinley James udowadnia, że jeśli ktoś ma przejąć blues‑rocka po The Black Keys, to właśnie dzieciak, który dorastał przy Staxie i zamiatał podłogę w studiu Dana Auerbacha. A w roli płyty tygodnia – All Them Witches i ich „House of Mirrors”, czyli psychodeliczna podróż prosto z Nashville.
Dziwna Wiosna – Światła miasta
Przed zbliżającym się występem na dużej scenie Pol’And’Rock Festivalu, Dziwna Wiosna prezentuje nową piosenkę. „Światła miasta” to najgłośniejszy jak dotąd numer rockowego tria. Jest w nim miejsce zarówno na furię, jak i szept.
Graliśmy tak głośno, że wzmacniacze trzeba było ustawiać frontem do ścian. Czułem ból w brzuchu, jakby sala koncertowa Polskiego Radia Łódź, w której nagrywaliśmy ten numer miała się na nas zawalić. Na szczęście był tam z nami producent Marcin Bors, którego bóg muzyki bardzo kocha i pewnie to z jego powodu powstrzymał sufit przed zwaleniem nam się na głowy.
Utwór jest jak ścieżka dźwiękowa z podróży po mieście nocą – mieście, które ogarnia… rewolucja? Koniec świata? A może po prostu szalony melanż z zerwanymi pasami bezpieczeństwa? Muzycznie to bomba energii, psychodelia, piękne refreny, agresywne gitary, głos lidera i sekcja rytmiczna.
Cinemon – The Great Attractor
Po zeszłorocznym występie na Glastonbury długo milczeliśmy. Zastanawialiśmy się, co takiego możemy zrobić, co przebije to wydarzenie (a tak naprawdę: odpoczywaliśmy – hej, zasłużyliśmy!). Ale okazało się, że jest jeszcze coś do zrobienia, np. support przed Jackiem Whitem!
2 czerwca w krakowskim klubie Studio spędziliśmy fantastyczny wieczór, a pytanie które zadał nam Jack przed wejściem na scenę, pchnęło nas do rozmyślań o naturze wszechświata i do dzisiaj dzwoni nam w głowach.
Zapytał: “co dalej, chłopaki?”
Oto nasze “dalej”: The Great Attractor: progrockowa prawie-suita upchana w rockowy numer.
Jest więc trochę bitelsów, gitara charczy jak w QOTSA, patos jak w Pink Floyd (dzwon kościelny? czemu nie), a fuzzów nie powstydziłby się sam Jack. No i okładka: mrugnięcie okiem do Kopernika i Curie-Skłodowskiej. Jest też grecki akcent – buzuki w wykonaniu Andrzeja Zagajewskiego z Hańby! No dosłownie wszystko tam jest! Więcej się nie zmieściło.
McKinley James – Back On The Run
To jedno z najciekawszych młodych nazwisk amerykańskiej sceny blues‑rockowej. Choć ma dopiero 24 lata, dorastał w domu wypełnionym brzmieniami Stax, soulu i klasycznego rhythm & bluesa. Już jako dziecko zachwycił się gitarą i stylem takich legend jak Steve Cropper. Talent rozwijał u boku ojca, perkusisty Jasona Smaya, który grał m.in. z Los Straitjackets i JD McPhersonem – a teraz nadaje rytm w zespole swojego syna.
McKinley James łączy blues, soul, vintage rock’n’roll i motownowe inspiracje w brzmienie, które jest jednocześnie klasyczne i świeże. Jego styl dojrzewał na setkach koncertów w USA i Europie – mimo niewielkiego stażu supportował już m.in. ZZ Top.
Nic dziwnego, że jego talent przyciągnął uwagę Dana Auerbacha – lidera The Black Keys i właściciela wytwórni Easy Eye Sound. To właśnie tam McKinley James oficjalnie debiutuje singlem Back On The Run, choć pierwsze kroki w studiu stawiał… zamiatając podłogę i podpatrując pracę Auerbacha z bliska.
Płyta tygodnia: All Them Witches – House of Mirrors
Pochodzą z Nashville. Na rynku kwaśnego rocka z przedrostkiem „retro” tudzież „vintage” All Them Witches nie mają sobie równych. Czerpią z muzyki, która rodziła się, gdy ich nie było w planach, ale nikogo nie udają. Zamiast tego biorą wszystko: od stonerowego kruszcu po psychodeliczne wycieczki, progresywne zapędy i postrockowe podróże, formując własny plac zabaw.
Brytyjski Metal Hammer określał ich jako zespół spoglądający tak samo w przeszłość, jak i przyszłość. Grają po staremu, ale są przy tym inni – współcześni, nie postarzając się na siłę. Dlatego brzmią tak świetnie.
House of Mirrors to ich siódmy longplay studyjny i zarazem pierwszy album All Them Witches z perkusistą Christianem Powersem. Zajął on miejsce Robby’ego Staeblera. Ten rozstał się z grupą w kwietniu 2024 roku, aby skupić się na innych projektach. Jak brzmią na pierwszej od 6 lat płycie? Sprawdzamy to w tym tygodniu na 87,7 FM.
Tracklista:
1. Red Rocking Chair
2. Culling Line
3. Aethernet
4. Hold Up, Say What
5. Go-Getter
6. Starting Line
7. Turn On The Light
8. Angel On The Wayside
9. The Welterweight
10. Saturn Song

(kk)



