źródło: facebook
Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski – aktor Białostockiego Teatru Lalek i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci związanych z białostocką sceną teatralną. Widzowie znali go również z roli komendanta w popularnym cyklu filmów Jacka Bromskiego „U Pana Boga…”. Aktor zmarł w nocy po wieloletniej chorobie. Miał 75 lat.
Beya-Zaborski należał do najwybitniejszych polskich lalkarzy. Był ceniony za znakomitą technikę aktorską, wirtuozowską animację lalek, szczególnie pacynek, a także niezwykłą wyobraźnię i odwagę w podejmowaniu artystycznych wyzwań. Jego role w spektaklach „Polowanie na lisa” oraz „Leć głosie po rosie” przyczyniły się do sukcesów Białostockiego Teatru Lalek w kraju i za granicą.
Aktor przez wiele lat był również pedagogiem i wykładowcą Wydziału Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku. Kształcił kolejne pokolenia aktorów, dzieląc się swoim doświadczeniem i wiedzą o teatrze lalek.
Szerokiej publiczności Andrzej Beya-Zaborski znany był przede wszystkim jako komendant z filmów Jacka Bromskiego: „U Pana Boga za piecem”, „U Pana Boga w ogródku”, „U Pana Boga za miedzą” oraz „U Pana Boga w Królowym Moście”. Występował także w produkcjach Wojciecha Smarzowskiego, m.in. w „Weselu” i „Drogówce”, a także w popularnych serialach telewizyjnych, takich jak „Magda M.”, „39 i pół”, „Pitbull” czy „Ojciec Mateusz”.
Andrzej Beya-Zaborski pozostawił po sobie bogaty dorobek teatralny i filmowy oraz pokolenia wychowanków, dla których był nie tylko aktorem i pedagogiem, ale również ważnym autorytetem artystycznym.
(pc)


