W tym tygodniu sporo gitar, trochę mroku i kilka bardzo różnych sposobów na opowiedzenie o emocjach. Dead Poet Society zabierają nas na pozornie beztroski wypad do Miami, Jan Majewski mierzy się z wolnością po zakończeniu relacji, a debiutujący Loud Television sprawdzają, czy uwierzymy, że są z Polski. Do tego płyta tygodnia Fertile Hump – krótki, brudny i pełen garażowej energii album „Jazzpunk Superheroes”.
Dead Poet Society – Miami For The Weekend
„Miami For The Weekend” to najnowszy singiel Dead Poet Society i kolejna zapowiedź albumu „Monarch”, który ukaże się 2 października. I choć tytuł sugeruje raczej beztroski wypad na Florydę, sam utwór ma znacznie mniej wakacyjny charakter.
Numer zaczyna się od chwytliwego, niemal nonszalanckiego rockowego riffu, ale szybko pojawia się jego druga, znacznie mroczniejsza strona. Dead Poet Society budują tu napięcie między przebojową, lekko hedonistyczną energią a tekstem opowiadającym o pożądaniu, impulsywności i próbie ucieczki od konsekwencji własnych decyzji. „Miami” staje się więc bardziej metaforą krótkiej ucieczki niż konkretnym miejscem.
19 lutego 2027 r. zespół wystąpi w warszawskiej Proximie.
Jan Majewski – Sam ze sobą
Jan Majewski to wokalista i gitarzysta młodego pokolenia, pochodzący z Radomia, który w krótkim czasie zwrócił na siebie uwagę ogólnopolskiej publiczności. Szerokie uznanie przyniósł mu występ podczas 60. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, gdzie w konkursie „Debiuty” zdobył Nagrodę Publiczności.
Artysta znany jest z konsekwentnego rozwijania własnej drogi twórczej i świadomego podejścia do muzyki, o czym wielokrotnie opowiadał w wywiadach. Choć należy do generacji Z, jego inspiracje sięgają klasycznego rocka – wśród nich wymienia m.in. Jeffa Buckleya, Led Zeppelin czy Jimiego Hendrixa. W jego twórczości słychać wyraźne zamiłowanie do gitarowego, organicznego brzmienia.
„Sam ze sobą” to najnowszy singiel Jana Majewskiego. Tym razem artysta zamienia wewnętrzny chaos w poczucie wolności, opowiadając o momencie, gdy zakończenie relacji staje się nie stratą, a odzyskaniem siebie.
Loud Television – Scar
Nowa formacja pochodząca z Tychów. Nie kryją inspiracji wyspiarskim rockiem, zwłaszcza muzyką Fontaines D.C. i The Smiths.
Pod koniec sierpnia ukazał się ich debiutancki singiel „Scar”, który zrobił trochę zamieszania w social mediach. Poznajcie go i Wy!
Płyta tygodnia: Fertile Hump – Jazzpunk Superheroes
Po pięciu latach wydawniczej ciszy zespół Fertile Hump powraca z czwartym longplayem w dyskografii. Album krótszy w formie, ale spójny i bez wypełniaczy. Niecałe 30 minut garażowego bluesa pomieszanego z punkiem, a nowością w brzmieniu zespołu są organy Hammonda.
Na koncie mają trasę z Me And That Man, koncerty na festiwalach Summer Dying Loud i Róbmy Swoje, EP-kę (2015) i trzy albumy – Dead Heart (2016), Kiss Kiss Or Bang Bang (2018), The Break Up Club (2021).
Jazzpunk Superheroes to siedem premierowych utworów nagranych samodzielnie przez zespół, zgodnie z filozofią DIY. Płyta została nagrana w składzie Tomek Szkiela (The Stubs), Magda Kramer i Michał Zawadzki, a jej mastering wykonał Marcin Klimczak z Mustache Ministry. Zespół powraca tutaj do swojego charakterystycznego, brudnego stylu, a jednocześnie dorzuca subtelne inspiracje The Beatles czy The Doors.
Tracklista:
1. White Light, Black Rain
2. Emily Street
3. Oldies
4. Open Lands
5. Song For The Queen
6. I Figured It Out For You
7. Trouble Trouble

(kk)


