Kolejny kwietniowy tydzień obfituje w intrygujące debiuty oraz wyczekiwane powroty – od debiutów Noir Addiction i Lulu Suicide po nowe nagrania Jona Spencera i Alabama Shakes. Na pierwszy plan wysuwa się jednak najnowszy album Kraków Street Band, który pod koniec miesiąca zabrzmi na żywo w Białymstoku!
Alabama Shakes – American Dream
Po dekadzie milczenia jeden z najważniejszych zespołów rockowych XXI wieku, Alabama Shakes, powraca na dobre! Zespół prezentuje nowy singiel „American Dream” – surowy, przejmujący utwór, który otwiera nowy rozdział w historii grupy i zapowiada ich nadchodzący, trzeci album.
„American Dream” opiera się na oszczędnym, skrzypiącym riffie, który tworzy intymną przestrzeń dla niezwykle ekspresyjnego wokalu Brittany Howard. Powolna, miarowa perkusja podkreśla ciężar słów, gdy artystka komentuje rzeczywistość: „Niska temperatura, ludzie z niskimi płacami / Ile osób postrzelono w tym tygodniu? To wystarczy, żeby chcieć z powrotem zasnąć.” Eteryczne harmonie inspirowane latami 50. prowadzą do refrenu, w którym „amerykański sen” jawi się jako coś nierealnego, odległego i pękniętego.
Brittany Howard opisuje „American Dream” jako zapis emocjonalnego stanu współczesnej Ameryki – kraju pełnego napięć, nierówności i braku wsparcia dla zwykłych ludzi.
Jon Spencer – Knock’em Out
Legendarny Jon Spencer nie powiedział jeszcze ostatniego słowa! Mistrz podchodzący do bluesa od strony punkowo-garażowej, wraca z nowym singlem „Knock ’Em Out”, który stanowi pierwszą zapowiedź albumu Songs of Personal Loss and Protest. Wydawnictwo ukaże się 12 czerwca nakładem Stove Records/Shove.
Nowy materiał powstał w okresie intensywnego przewartościowania i emocjonalnych turbulencji w życiu Spencera. Artysta podkreśla, że album wyrasta z doświadczeń osobistych strat, niepokoju społecznego i poczucia, że świat staje na głowie. Jak mówi, w obliczu chaosu odpowiedzią pozostaje niezmiennie rock’n’roll – „amerykański dar dla świata” i „dźwięk rewolucji” .
„Knock ’Em Out” to Spencer w swojej najbardziej esencjonalnej formie: zadziorny, hałaśliwy, pełen energii i charakterystycznego, teatralnego wrzasku. Krytycy już zwracają uwagę, że utwór brzmi jak współczesne echo jego klasycznego stylu znanego z czasów Blues Explosion – choć dziś Spencer działa bez dawnego zespołu, jego ekspresja pozostaje równie bezkompromisowa.
Noir Addiction – Serve Me Some Crime
Włoskie trio Noir Addiction wchodzi na scenę z singlem „Serve Me Some Crime” – pierwszą zapowiedzią nadchodzącego albumu „Pretty Things Don’t Last”. To surowy, alternatywno-industrialny numer, który łączy ciężkie brzmienia gitar z elektroniką i wyraźnym dystansem do samego siebie. Zespół nie ukrywa inspiracji klasykami gatunku (wskazując na Nine Inch Nails i Depeche Mode), ale zamiast kopiować, przetwarza je po swojemu – bardziej współcześnie, z nutą ironii i kontrolowanego chaosu.
„Serve Me Some Crime” to przewrotny manifest o wolności rozumianej nie jako spokój i harmonia, ale jako zgoda na bałagan, sprzeczności i łamanie drobnych zasad. Lider zespołu Sonny Lanegan podkreśla, że „crime” w tytule nie oznacza dosłownego przestępstwa, lecz chęć wyrwania się z rutyny i oczekiwań. Piosenka balansuje między powagą a humorem, pokazując napięcie między potrzebą kontroli a impulsem, by wszystko na chwilę odpuścić. To właśnie ta niejednoznaczność buduje jej charakter.
Noir Addiction tworzą Sonny Lanegan (wokal, gitary, syntezatory), Roberto Catanzaro (perkusja) oraz Nessie Zorba (klawisze, perkusjonalia). Ich muzyka to mieszanka mroku, rockowej energii i teatralnej ekspresji. Zespół działa pod skrzydłami berlińskiej wytwórni Soulpunx, a premiera albumu planowana jest na 16 lipca.
Lulu Suicide – Waterfall
Słuchając Lulu Suicide ma się wrażenie, że talent do melodii Alanis Morissette zderzył się gdzieś w galaktyce z shoegazowym statkiem kosmicznym. To w połączeniu z unikalnym wokalem Mai sprawia, że LL SCD to najświeższa hit-machina.
Lulu Suicide początkowo miało być jedynie fantomowym zespołem uwięzionym w dość osobliwej grze komputerowej ,,Crime scene cleaner”. Gra sprzedała się w ponad 1 mln kopii. Fani gry z całego świata pokochali Lulu, a utwory zyskały miliony odsłuchań na Spotify. Więcej znaków nie było potrzebne, żeby trio wyszło zza szklanego ekranu komputera i stanęło na scenie.
Mózgiem całej operacji LL SCD jest Bobek Bobkowski znany z występów na żywo z duetem Coals i współprac między innymi z Bedoesem. Nie można było się spodziewać niczego innego, jak świetnej produkcji live i udanych koncertów między innymi na Next Fest, Shoefest 2025 i w wielu innych klubach w całej Polsce.
Lulu Suicide znów wraca na Ziemię prezentując (trochę) bardziej piosenkowe oblicze. Album “Fiber Optic Lovers” ukaże się w 2026 roku w Wytwórni Tematy.
Po doskonale przyjętych, nominowanych do Fryderyka płytach „Going Away” i „Czekanie”, Kraków Street Band powraca z nowym, długo wyczekiwanym albumem pt. „Dwie myśli stąd”.
Materiał ten, tak jak sam zespół, jest bardzo różnorodny gatunkowo, pełen muzycznej i literackiej elegancji, pulsujący dynamiką oraz obfitujący w nieoczekiwane zwroty akcji. Słychać tu zarówno bogaty instrumentalny przepych, jak i kameralne, minimalistyczne kompozycje niemalże w dynamice szeptu. Na płycie pobrzmiewa miejski folk, jazz, blues, ale także stylowa piosenka literacka zakorzeniona w najlepszych krakowskich tradycjach.
„Dwie myśli stąd” to obowiązkowa pozycja dla wszystkich, którzy cenią sobie prawdziwą, żywą muzykę i piosenki, które zostają w sercu na dłużej.
Do szerokiej publiczności dotarli dzięki telewizyjnym show „Must Be The Music” (finał siódmej edycji) i „Mam talent” (półfinał dziewiątej edycji), ale popularność przyniosły mu wcześniej występy na krakowskich ulicach, gdzie szukać należy korzeni zespołu. W ramach trasy koncertowej promującej nową płytę, Kraków Street Band zawita do Białegostoku – zagrają w niedzielę 26 kwietnia 2026 roku w Famie.
1. Spotkanie
2. Bądź po mej stronie
3. Będę bredził
4. Pomiędzy nami
5. Spokój
6. Pies
7. Dobrze mi tu
8. W podróży
9. Wróżby
10. Atrament



