
Mistrz olimpijski wraz ze swoją trenerką Malwiną Wojtulewicz-Sobierajską spotkali się najpierw z Tadeuszem Truskolaskim, który pogratulował im sukcesu i poinformował o przyznaniu nagród finansowych w wysokości 30 tys. złotych dla sportowca i 20 tys. złotych dla instruktorki.
– Czujemy dumę z tego, że Białystok ma złotego medalistę olimpijskiego. Co przyczyniło się do tego sukcesu? Przede wszystkim cechy sportowca, cechy Wojciecha Nowickiego, który jest niezwykle pracowity, a jednocześnie jest bardzo skromny – mówił prezydent Białegostoku.
Natomiast marszałek Artur Kosicki wręczył młociarzowi symboliczny czek na kwotę 40 tys. złotych, a trenerce na 20 tys. złotych.
– Cieszę się, że Wojciech Nowicki przysporzył nam tyle pozytywnych emocji, tyle radości. Gratuluję i dziękuję za to, że nigdy nie wstydzi się tego skąd jest. Zawsze podkreśla swoje pochodzenie, to, że jest z Podlaskiego, z Białegostoku i tym samym bardzo dobrze reprezentuje nasze województwo – dodawał marszałek.
Sam sportowiec przyznaje, że nie spodziewał się, że osiągnie, aż tak dobry wynik.
– Pojechałem do Tokio, żeby robić swoje i cieszę się, że to, co robiłem dało złoty medal. Jest to historyczny wyczyn w skali naszego miasta i województwa. Nie ukrywam, że byłem bardzo dobrze przygotowany oraz dobrze czułem się fizycznie, siłowo, psychicznie. Chyba te wszystkie czynniki przyczyniły się do sukcesu – podsumował Wojciech Nowicki.
Przypomnijmy, że srebrny medal w rzucie oszczepem na igrzyskach w Tokio wywalczyła Maria Andrejczyk z Hańczy Suwałki. Do Polski wrócili również pozostali podlascy lekkoatleci, którzy brali udział w olimpiadzie: Marlena Gola, Kamila Lićwinko i Damian Czykier. (ea)