Wiadomości

8 marca, 2023

„Landschaft” – nowa propozycja w repertuarze Teatru Dramatycznego w Białymstoku

Konferencja prasowa Landschaft konferencja prasowa, fot. Teatr Dramatyczny w Białymstoku
Teatr Dramatyczny w Białymstoku przygotował nową premierę. Już w sobotę (11.03) o 19:00 na gościnnej scenie Uniwersyteckiego Centrum Kultury widzowie obejrzą „Landschaft” według autorskiego tekstu i w reżyserii Waldemara Śmigasiewicza.

 

„Landschaft” to ironiczna komedia, rodzinny obrazek, historia domu, w którym ojciec trzech synów, po śmierci ich matki, a jego żony stara się na nowo odbudować rodzinne relacje. Myląc władzę z wolnością, uwalnia chore patriarchalne i dyktatorskie zapędy. Posługując się zmyślną socjotechniką, skłóca ze sobą synów, pragnąc ukazać się im jako zbawca i niekwestionowany domowy autorytet. Ironia miesza się tu z humorem, a miłość ojcowska przybiera formy od zniewolenia po obłudną prawdę o nim samym. W tym kontekście ani obiektywna prawda, ani dążenie do niej nie mają większego znaczenia. Ważnym staje się jedynie interpretacja zdarzeń, przez które ojciec pragnie zapanować nad umysłami domowników, na nowo pisząc historię swojej rodziny.

– Tytułowy „Landschaft” odnosi się do krajobrazu, obrazu, a w istocie do pejzażu wewnętrznego człowieka. W tym kontekście staje się on metaforą świata idyllistycznego, nieco naiwnego, pięknego i wymarzonego, którego namiastkę każdy człowiek nosi w sobie, a który w zderzeniu z rzeczywistością staje się złudnym schronieniem, by nie powiedzieć tytułowym landschaftem – mówi reżyser Waldemar Śmigasiewicz.

Za scenografię i kostiumy do spektaklu odpowiada Maciej Preyer, który zadbał o to, by proponowana przestrzeń sceniczna była ciekawa dla widzów poprzez swą oryginalność rozwiązania oraz plastykę. Muzykę do spektaklu stworzył Mateusz Śmigasiewicz, a wizualizacje przygotował Piotr Śmigasiewicz.

– Spotkanie z Waldemarem Śmigasiewiczem już przed laty zostawiło swoją obecnością ślad w moim myśleniu o teatrze i o aktorstwie. Obecnie praca z wymagającym reżyserem, erudytą to niesamowita przygoda intelektualna, artystyczna, ludzka. Widzę w niej same plusy – mówi Krzysztof Ławniczak, aktor Teatru Dramatycznego w Białymstoku. – Po obejrzeniu naszego spektaklu każdy będzie miał swój obraz, swój landschaft. Piękna natura oprawiona w ramy, prawda przetworzona przez wizję człowieka, który ma określone pojęcie o świecie. Przedstawienie mówi o naszej ludzkiej, społecznej małostkowości, o tym, jak ją przekuwamy w wielkość – co w zasadzie nigdy się nie udaje i wychodzi z tego paradoks – nadmienia Krzysztof Ławniczak wcielający się w rolę Ojca.

– „Landschaft” to nie lada kąsek teatralny. Taki spektakl, jakiego dawno nie było w Teatrze Dramatycznym. Myślę, że ilość refleksji, przemyśleń, wzruszeń, a również śmiechu, które czekają na widzów w tym przedstawieniu, sprawi, że chętnie obejrzą nasz „Landszaft”. To sztuka dla osób wrażliwych, inteligentnych, próbujących zrozumieć, przeżyć i poczuć otaczającą nasz rzeczywistość – mówi Justyna Godlewska-Kruczkowska, która w spektaklu wciela się w rolę Dory.

– Każdy aktor mógłby sobie życzyć pracy z takim twórcą. Waldemara Śmigasiewicza poznałam ponad 25 lat temu. To spotkanie wywarło na mnie ogromny wpływ. Ukształtowało na całe życie moje myślenie i patrzenie na teatr. Jestem bardzo szczęśliwa, że się teraz spotykamy. To reżyser bardzo wymagający, a praca z nim wymaga ogromnego skupienia. Budowanie roli polega na naprawdę głębokim przepuszczaniu jej przez siebie. To takie działania jubilerskie, ważny jest każdy szczegół, nic nie jest bez znaczenia. A poza tym to znakomity tekst. Materia, którą bardzo lubię. Sam reżyser i sam autor nazwał to sztuką nieludzką. To duże wyzwanie, ale na takie wyzwania się czeka – dodaje Justyna Godlewska-Kruczkowska.

– Każdy, kto przyjdzie na ten spektakl będzie zerkał przez pryzmat siebie, a co za tym idzie, będzie mógł spojrzeć na naszą rodzinę i zastanowić się nad swoją własną. Zaśmiać się i zapłakać nad jej losem. Spektakl jest dla każdego. Myślę, że warto na niego spojrzeć, bo tu każdy będzie mógł odnaleźć siebie i utożsamić się z granymi przez nas postaciami. To okazja, by znaleźć prawdę o swojej rodzinie, o tym jak funkcjonujemy, jak żyjemy – mówi Patryk Ołdziejewski wcielający się w rolę młodego Filipa.

Na scenie zobaczymy Jolantę Borowską (gościnnie), Justynę Godlewską-Kruczkowską, Bernarda Banię, Krzysztofa Ławniczaka, Patryka Ołdziejewskiego, Sławomira Popławskiego oraz Piotra Szekowskiego.

Kolejne spektakle będzie można obejrzeć 12, 18 i 19 marca oraz 1 i 2 kwietnia w Uniwersyteckim Centrum Kultury przy ul. Ciołkowskiego 1N. (mt)

 

Materiał Jerzego Doroszkiewicza:

 

× W ramach naszego serwisu www stosujemy pliki cookies zapisywane na urządzeniu użytkownika w celu dostosowania zachowania serwisu do indywidualnych preferencji użytkownika oraz w celach statystycznych.
Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies w swojej przeglądarce internetowej.
Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności
Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję Politykę prywatności i wykorzystania plików cookies w serwisie.