
W nocy z 30 na 31 marca 2025 roku strażacy nieprzerwanie patrolowali pogorzelisko po poważnym pożarze, który wybuchł w Biebrzańskim Parku Narodowym. W akcji ratunkowej brało udział ponad 120 strażaków, którzy przez całą noc czuwali nad sytuacją. Pożar, który objął powierzchnię prawie 90 hektarów traw i trzcin, miał miejsce w rejonie miejscowości Krasnybór i Jastrzębna Pierwsza, na granicy powiatów augustowskiego i sokólskiego.
Trudna sytuacja w rejonie pożaru
Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym, zarejestrowany przez punkty alarmowo-dyspozycyjne Lasów Państwowych około godziny 15:00, stanowił poważne zagrożenie, szczególnie dla budynków mieszkalnych znajdujących się w pobliżu. Ogień szybko rozprzestrzenił się na tereny, do których strażacy mieli utrudniony dostęp, co wymagało interwencji pieszej w wielu miejscach. Użyto również specjalistycznych pojazdów terenowych Sherp, które umożliwiły dotarcie w trudno dostępne miejsca i przewiezienie niezbędnego sprzętu oraz strażaków.
Nowoczesne technologie w walce z ogniem
Aby skuteczniej monitorować rozwój pożaru, ratownicy wykorzystali drony, które pozwalały na dokładne lokalizowanie ognia oraz ocenę jego rozprzestrzeniania się. W trakcie akcji ratunkowej istotną pomocą okazało się także wykorzystanie śmigłowca z pojemnikiem typu „Bambi Bucket”, który skutecznie pomógł w gaszeniu ognia z powietrza.
Wsparcie wojskowe i spotkanie kryzysowe
Do akcji ratunkowej włączyli się również żołnierze z Zespołu Zadaniowego Podlasie. Po zmroku patrolowali teren za pomocą wojskowego drona, aby upewnić się, że nie ma ukrytych ognisk pożaru, które mogłyby zagrozić dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia.
W związku z sytuacją pożarową, w Komendzie Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku odbyło się spotkanie z udziałem wojewody podlaskiego Jacka Brzozowskiego. Wojewoda odebrał meldunek od komendanta wojewódzkiego PSP Janusza Kondrata, który szczegółowo przedstawił przebieg akcji ratunkowej oraz sytuację na miejscu.
Zakończenie akcji
Czynności straży pożarnej zakończyły się 31 marca 2025 roku w godzinach porannych. Strażacy przez całą noc monitorowali sytuację, aby upewnić się, że ogień nie wybuchnie ponownie. Pożar, choć bardzo groźny, udało się opanować dzięki współpracy różnych służb oraz zastosowaniu nowoczesnych technologii.
(pc)