Anna Grabowska-Siwiec
fot. Paweł Cybulski
„Wiedzieć, aby przewidywać, przewidywać, aby móc działać” – te słowa Auguste’a Comte’a stanowią motto najnowszej publikacji dr Anny Grabowskiej-Siwiec. Książka „Informacja kontrwywiadu, efekt działań analityczno-informacyjnych”, wydana przez Wydawnictwo Uniwersytetu w Białymstoku, to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć realne mechanizmy bezpieczeństwa państwa, odarte z filmowego romantyzmu.
Posłuchaj rozmowy tutaj:
Kim jest autorka?
Dr Anna Grabowska-Siwiec to unikalny ekspert na polskiej scenie naukowej. Łączy bogate doświadczenie praktyczne – jako była major Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) – z pracą dydaktyczną na Wydziale Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu w Białymstoku. Jej nowa publikacja rzuca światło na to, co dzieje się z informacjami zdobywanymi przez służby, zanim trafią one na biurka najważniejszych osób w państwie.
Czym jest „produkt” kontrwywiadu?
Głównym zadaniem służb specjalnych nie są widowiskowe pościgi, lecz pozyskiwanie i przetwarzanie informacji. Efektem tej pracy jest dokument analityczny – konkretny, czytelny i niosący realną wartość dla decydentów.
W książce autorka porusza kluczowe zagadnienia m.in.:
-
Warsztat analityczny: Jak przekuć surowe dane operacyjne w dokument, który polityk przeczyta w kilka minut?
-
Relacja Służba – Decydent: Dlaczego niektóre raporty lądują w koszu i jak brak informacji zwrotnej demotywuje funkcjonariuszy?
-
Wnioski i rekomendacje: Czyli co możemy zrobić, aby działalność służb była jeszcze efektowniejsza?
Problem upolitycznienia i kryzys kadr
Dr Grabowska-Siwiec w swojej publikacji nie ucieka od trudnych tematów. Między innymi wskazuje na brak atrakcyjności służb jako pracodawcy dla młodych, zdolnych studentów. Główną barierą okazuje się wizerunek służb jako „zabawek w rękach polityków” oraz afery podsłuchowe, które zniechęcają przyszłe kadry.
– Moim głównym postulatem jest, by ten elitarny produkt, jaki powstaje w strukturach służb specjalnych, był przez decydentów czytany ze zrozumieniem i mądrze wykorzystywany – podkreśla autorka.
(pc)


