Andrés Mauricio Rojas Rojas, Julita Waś i Jarosław Kazberuk, fot. Muzeum Pamięci Sybiru
Od chilijskiej pustyni Atakama po syberyjską tajgę, a pomiędzy nimi historie zapisane w kawałkach tkanin. W Muzeum Pamięci Sybiru w najbliższych dniach będzie można posłuchać opowieści rajdowca Jarosława Kazberuka, wziąć udział w międzypokoleniowych warsztatach oraz skorzystać z ostatniej okazji, by zobaczyć wystawę „Arpilleras – nici pamięci”.
Najbliższym wydarzeniem (8.10) będzie spotkanie z Jarosławem Kazberukiem „Od Atakamy po Syberię. Tam, gdzie kończą się drogi”. Polski kierowca i pilot rajdowy, dziesięciokrotny uczestnik Rajdu Dakar i reprezentant Polski w Camel Trophy opowie o wyprawach w dwa skrajnie różne rejony świata: na chilijską pustynię Atakama i do syberyjskiej tajgi.
Nie będzie to jednak wyłącznie opowieść o samochodach i rajdach. W programie znalazły się historie o nawigowaniu z dala od cywilizacji, zmaganiach z upałem i mrozem oraz sytuacjach, w których zawodzi sprzęt albo własne siły. Kazberuk ma również opowiedzieć o psychologicznej stronie takich wypraw i sposobach radzenia sobie w kryzysie.
Arpilleras – nici pamięci
Spotkanie rozpocznie się o 18:00. To jedno z wydarzeń towarzyszących wystawie „Arpilleras – nici pamięci”. Atakama i Syberia pojawiają się tu więc ponownie, choć tym razem nie jako miejsca ekstremalnych wypraw. Arpilleras to charakterystyczne dla Chile kolorowe obrazy tworzone z tkanin. W okresie dyktatury Augusto Pinocheta zaczęły wykonywać je między innymi matki, żony, siostry i córki osób zatrzymanych oraz zaginionych. Z kawałków materiału, nici i wełny powstawały zapisy rodzinnych historii, straty, protestu i oczekiwania na bliskich.
Kobiety, które tworzyły arpilleras, traciły mężów, synów i ojców. One w tych obrazach pokazywały swoje emocje, potrzeby i wolę odnalezienia tych osób. Które zaginęły i często ginęły na pustyni Atakama – mówi Julita Waś specjalistka ds. rozwoju w Muzeum Pamięci Sybiru i kuratorka wystawy. To właśnie wspólna „nić” doświadczeń chilijskich kobiet i sybiraków. Tak prace arpilleras, jak i prace zesłańców Sybiru, którzy też tworzyli i w pracy swoich rąk, w swoim artystycznym wyrazie, pokazywali, to, co ich spotkało i przekazywali wiadomości dla kolejnych pokoleń. Teraz możemy zobaczyć to, co „mówili” o swoich doświadczeniach – dodaje.
Wystawa powstała we współpracy Muzeum Pamięci Sybiru z Muzeum Pamięci i Praw Człowieka w Santiago de Chile. Można ją oglądać w Białymstoku do 16 października. Wstęp na wystawę jest bezpłatny, a finisaż rozpocznie się o 18:00.
Międzypokoleniowe warsztaty
Do idei arpilleras nawiązują również warsztaty „Sploty pamięci”. Ich uczestnicy wykorzystują fragmenty ubrań i materiałów mających dla nich osobiste znaczenie, tworząc tekstylne kompozycje odnoszące się do rodzinnych historii i wspomnień. Ostatnie spotkanie z tego cyklu odbędzie się w niedzielę, 11 października, o 10:00. Warsztaty prowadzi projektantka, edukatorka i badaczka tekstyliów Monika Surowiec. Powstałe podczas wszystkich spotkań prace zostaną połączone we wspólny kolaż i pokazane podczas finisażu wystawy.
Natomiast jeszcze 11 października o 16:00 odbędzie się także oprowadzanie kuratorskie. Kuratorzy opowiedzą o prezentowanych pracach chilijskich kobiet i sybiraków, idei całej ekspozycji oraz roli, jaką sztuka może odgrywać w dramatycznych momentach historii.
Posłuchaj rozmowy:
O spotkaniu z Jarosławem Kazberukiem, wystawie oraz „Splotach pamięci” z Julitą Waś z Muzeum Pamięci Sybiru, jedną z kuratorek wystawy „Arpilleras – nici pamięci” rozmawiał Michał Czarnecki.
(mc)


