Archiwa tagu: To

Kino Oddycha poleca: “To” nie jest to.

“To” balansuje na granicy paranoicznej autoironii i śmiertelnej powagi. Klaun naprawdę jest mistrzem swojego planu, jednak nie jest pożeraczem scen. Trochę błaznuje, trochę tumani przestrasza, choć w tej swojej straszności jest albo śmieszny albo nieco… przestarzały. To horror pełen widziadeł rodem z gabinetu strachów z wesołego miasteczka. Zgoda, to jest dzisiejsze wesołe miasteczko, okropniejsze niż te, które pamiętamy z lat 90. i może wywoaływać dreszcze, ale kto by poważnie traktował kukły dzisiaj w dobie Jamesa Wana czy innego Orena Peliego. No chyba, że dzieci. I właśnie dzieci nakręcają tę chorą pozytywkę, w rytm melodii której tańcują straszydła: zombiaki, upiory, leje się krew gęsta i mazista po ścianach i opłotkach. I dzieciaki są siłą napędową “To”. Nie da się uniknąć skojarzenia ze “Stranger Things” nie tylko dlatego, że to grupka małolatów, co odkrywa tajemnicę i samodzielnie stawia czoła złu, ale też dlatego, że rzecz dzieje się w latach osiemdziesiątych i te ich wyblakłe koszulki, rowery, krótkofalówki, a przede wszystkim zabawy na powietrzu z wszelkim ich dobrodziejstwem, które pamiętamy MY – dzisiejsi trzydziestolatkowie! (Tak, to jest target serialu “Stranger Things”)

Znalezione obrazy dla zapytania it

To dlatego nasz Pennywise ze swoim czerwonym balonikiem, staje się już tylko wisienką na torcie. Na wielkim śmietanowym przekładańcu przepysznie napisanych postaci i dialogów. TO dzieciaki spisały się wyśmienicie! Bez zarzutu działa tu młodzieńcza chemia, fizyka, a przede wszystkim nieposkromiona wyobraźnia. Każdy nasz mały bohater rozwija się przed nami wystarczająco, żebyśmy zdążyli z każdym się zaprzyjaźnić i każdego zrozumieć. Twórcy dorzucili rodzynki w postaci codziennej niesprawiedliwości, która spotyka trzynastolatków na każdym kroku, pamiętacie? Znęcanie się przez starszych chuliganów i nieodwzajemniona miłość!?

Podobny obraz

Jednocześnie zachowane zostają zasady gatunku rodem z “Władcy Much” z grubaskiem, jako niedocenionym głosem rozsądku na czele (przychodzą na myśl “Królowie Lata”, “Dope” “Stań przy mnie” – też z resztą na podstawie Kinga i wiele innych). To co dzieje się między młodymi bohaterami zasługuje na najwyższą ocenę! To co dzieje się w chwilach, gdy powinna pojawić się groza, to NIE jest TO. Jest tu wszystko, co w Kingu najlepsze i najgorsze jednocześnie. Cudowna historia lata, którą być może każdy zna i każdy chce do niej wrócić i dziwolągi, na których zna się tylko King i koneserzy… dziwolągów.

PS 

Reżyseria Andres Muschietti, scenariusz Dauberman/ Palmer/ Fukunaga. Bo wszyscy tylko ten King i King.

 

Paula Wakuluk

fot. materiały prasowe