Archiwa tagu: patryk vega

Vegański Smarzowski. “Botoks” – recenzja.

W kilku słowach wyjaśnię może, co trzeba zrobić, żeby zrozumieć, że “Botoks” to dobre kino.
Raz: wziąć pod uwagę, że Vega robi dla mas. Dla mas, które posiadają wszelkie mas przypadłości. To nie jest u diaska zaangażowane kino szwedzkie, tyko polski film z Agnieszką Dygant! Mam wrażenie, że raptem wszyscy krytycy pomylili Vegę ze Smarzowskim! Hej! Vega zrobił “Ciacho” i “Last Minute”! I “Pitbulla”, który raptem stał się niemalże “Psem Andaluzyjskim”.
Dwa: Smarzowski. Gdy najwybitniejszy polski reżyser dekady zrobi film o dramacie alkoholizmu przeplatany debilnymi gagami o pijaczkach (“Pod Mocnym Aniołem”), to są oklaski. Gdy taki zabieg zastosuje Koterski (“Wszyscy jesteśmy Chrystusami”) też są oklaski. A gdy Vega (koleś zrobił “Ciacho” i “Last Minute”) zrobi dokładnie to samo, to zamiast braw są okrzyki, że ” kloaczny dowcip oraz uwłaczanie inteligencji widza” (koleś zrobił “Ciacho” i “Last Minute”!!!).

Znalezione obrazy dla zapytania botoks film
Trzy: może chodzi zatem o Agnieszkę Dygant, która nie jest Kingą Preis i Janusza Chabiora, który jest Arkiem Jakubikiem? Chabior jest aktorem świetnym, to wiemy, ale że Dygant nie jest Nianą Franią, możemy dowiedzieć się dopiero z “Botoksu”. Brawa powinny też dostać Bołądź, Warnke i Żukowska. I, niech mi Bóg wybaczy, Oświeciński. Jego Darek jest dużo bardziej człowieczy, niż wszelkie poprzednie marionetkowe role, które skupiał na barkach i z trudem brał na klatę. (Przy okazji, czy tylko ja uważam, że Stramowski jest okropny?) A role kobiece? Vega ma dar do ról kobiecych, ale po raz pierwszy nie jest to banda rzucających kurwami idiotek przekalkowanych z “Lejdis” (reż. Tomasz Konecki), tylko Kobiety pożarte przez dramatyczną codzienność. Od tej z meliny na Pradze, przez tę, której pracą jest usuwanie ciąż, aż po tę, która straciła władzę nad sobą, na rzecz leków uśmierzających ból. W “Botoksie” wszystko boli.

Znalezione obrazy dla zapytania botoks film
Zatem pięć: to nie jest komedia. Tu się nie ma z czego śmiać, a początkowa sekwencja scen z karetki, to nie jest wyobraźnia Vegi, więc jeśli komuś się niedobrze robi, bo zoofilia i rzygowiny, to niech sobie pomyśli, że to jest życie, a nie film.
Sześć: to nie jest film o botoksie. To jest film o tym, jak się poddajemy. Nie wiem, czy wiecie, ale jakieś 90% z nas uważa, że jest niepodatna na komunikaty reklamowe i nie ulega manipulacjom medialnym. Dlaczego zatem rynek suplementów diety jest jednym z największych w Polsce? Dlaczego nieustannie pojawiają się coraz to nowe reklamy, coraz to nowych leków, na coraz to nowe choroby? Dla kogo one są, jeśli nie dla nas? A no tak! Dla tej masy, do której my się nie zaliczamy.
Pytanie na koniec: dlaczego masa, która kocha “Ciacho” i tłumnie pójdzie na “Listy do M3” z Karolakiem, tak bardzo krytykuje “Botoks”?

 

Paula Antipow

fot. materiały prasowe