W całym regionie trwa usuwanie skutków nawałnic

Fot. Katarzyna Cichoń

Fot. Katarzyna Cichoń

 

Ponad 4 tysiące odbiorców w Podlaskiem nadal nie ma prądu po nawałnicach, jakie przeszły nad regionem przed południem. Intensywne opady deszczu, miejscami gradu oraz silny wiatr spowodowały bardzo poważne zniszczenia.

 

Powalone drzewa uszkodziły linie energetyczne. W wielu miejscach są też połamane słupy energetyczne. Jak poinformowała Akaderę Urszula Kosicka z PGE Dystrybucja – energetycy są już w terenie i naprawiają awarię. Usuwanie skutków nawałnic może potrwać do późnych godzin wieczornych, a w niektórych przypadkach nawet do piątkowego popołudnia.

 

Sytuacja poprawia się z godziny na godzinę. O 9:00 bez prądu było przeszło 20 tysięcy odbiorców. Natomiast według najnowszego komunikatu, energii elektrycznej nie ma około 4 tysięcy odbiorców, m.in. w powiatach: białostockim, sokólskim, bielskim, ostrowskim, zambrowskim czy wysokomazowieckim. Przedpołudniowe nawałnice spowodowały również opóźnienia w ruchu niektórych pociągów dalekobieżnych.

 

Przez najbliższe trzy dni w Podlaskiem utrzymywać się będą upały. Temperatura przekroczy 30 stopni Celsjusza. Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych z Białegostoku wydało właśnie ostrzeżenie przed burzami, którym towarzyszyć mają silny wiatr i deszcz a lokalnie grad. Miejscami może spać nawet 35 litrów wody na metr kwadratowy. Nawałnice ponownie mają przejść nad regionem w nocy. (jl/mc)