Naciągnęli miasto. Była naczelniczka skarbówki i jej mąż usłyszeli wyrok

Fot. Małgorzata Turecka

Fot. Małgorzata Turecka

 

Ponad 330 tys. złotych musi zwrócić miastu była naczelniczka urzędu skarbowego. Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał Małgorzatę S.-K. i jej męża na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy oraz nałożył grzywny po 33 tys. złotych.

 

Proces trwał dwa lata. Chodzi o sprawę z 2011 roku. Kobieta pełniła wtedy funkcję naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Białymstoku. W pobliżu jej domu miała zostać przebudowana droga. Magistrat zaproponował zamianę posesji na inną. Działkę oraz dom rzeczoznawca wycenił na ponad milion złotych.

 

W ramach rekompensaty, małżeństwo otrzymało od miasta 336 tys. złotych. Jak się okazało, niesłusznie, bo wycena została zawyżona. Ekspertka – Elżbieta A., która poświadczyła nieprawdę w dokumentach oraz pomogła w wyłudzeniu pieniędzy – została skazana na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata i musi zapłacić 16 tys. złotych grzywny. Ma też czteroletni zakaz wykonywania zawodu.

 

Wyrok jest nieprawomocny. (jl/mc)